Są w Tobie rzeczy które, palą żywym ogniem
i szarpią to, co we mnienajsilniejsze.
Niszczą wszystko to, co ktoś inny ulał
ze spokoju i umieścił głęboko w moim sercu.
Palą się moje najskrytsze marzenia
a ideały pokrywają się czarną sadzją
Dotykasz mnie swym słowem,
gonisz palącą myślą.
Stajesz się szeptem w mojej głowie,
chcesz bym się zbliżyła.
Rozświetlasz i ogrzewasz swiom płomieniem,
pragne się przytulić, lecz nie mogę Cię nawet
dotknąć.
Zastanawiam się, ile razy zdołasz mnie
jeszcze poparzyć, tak abym już nigdy
więcej nie chciała,
ani razu, za nic.
Karolowi K.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz