piątek, 8 lutego 2008

Mówisz do mnie ciszą

Bo jesteś osobą z która mówi do mnie ciszą.
Wyrażasz nią więcej niż nieskończonym słów strumieniem.
Jest lekka jak srebrzystej mgły welony, delikatna jak dotyk słońca.
Ciszą potrafisz dotknąć moje serce najczulej, wzbudzić uczucia uśpione.
Otulasz mnie nią i kołyszesz, tak jak wiatr kołysze cisze.

3 komentarze:

Robert Gębczyński pisze...

Nie ma większej przyjemności
Niż liczenie spadających z nieba godzin
Mijających szybciej, niż nam się zdaje

Nie ma większej rozpaczy
Niż czekanie na cud, którego powinniśmy sami dokonać
Tak bardzo upragnionego
W samym sobie

Przed, którym uciekamy

Nie ma definicji na wszystko
Niepojętych, bezradnych słów
Starających się opisać nadzwyczajność

Nie opiszesz duszy
Nie dotkniesz muzyki
Nie złapiesz czasu

Ale, czy nie powinniśmy chociaż spróbować

Nie ma większej przyjemności
Gdy nie umiesz powiedzieć jednego słowa
Chociaż znasz ich tysiące

Ja tylko...
Czy ty...
Gdyby jednak...

Jesteśmy zamrożeni

Czas zamienić dzisiejsze możliwości
Na jutrzejsze zdarzenia

Nawet jeżeli będą się powtarzać
Niech różnią się chociaż kolorami
Smakiem, dotykiem, zapachem

Nie ma większej przyjemności
Gdy wiesz, że nie straciłeś jutra
Na wczorajsze marzenia

Cecylia Wojciechowska pisze...

I jeszcze mów do mnie wierszem

my-memory-rest pisze...

Cisza jest bardzie wymowna niż tysiąc słów :*