Tak bardzo chciałabym Ciebie mieć.
Nie na własność.
Na własność można mieć rzeczy.
A Ty nie jesteś przedmiotem.
Chciałabym mieć Ciebie tak już na zawsze.
W snach tak często wyciągam do Ciebie ręce.
Bo choć jesteś ze mną, tak bardzo mi Ciebie brak.
Jednak nie pozwolę by coś stanęło mi na drodze w kochaniu Ciebie.
Wielkie morze tęsknoty ani góry przeszkód nie zniechęcą mnie by kochać Ciebie.
Uzbroję się w cierpliwość i wyrozumiałość.
To przy Tobie stałam się kobietą.
Obdarzyłeś mnie czułością,
setką pocałunków złożonym na mym ciele.
Tak bardzo nie chciałam miłości, pojawiłeś się Ty.
Dziękuję Ci za to.
Odmieniłeś całe moje życie, mnie samą.
Przyszła ta miłość i wszystko nagle wyprostowała.
Dodała sił i chęci.
Dzięki Tobie czuje się bezpiecznie.
I choć czasem boję się, że możesz zadać mi ból, nie zrezygnuje.
Jestem całkowicie bezbronna, możesz mnie skrzywdzić, zabić.
Zawsze będę Cię kochać.
Nie chcę Cię stracić, bo wtedy stracę wszystko.
Nie chcę bać się tej miłości.
Pragnę mieć odwagi za dwoje, by walczyć o każdy dzień, który mogę spędzić z Tobą.
A chciałabym spędzić z Tobą już wszystkie dni, do końca.
Kocham Cię.


